Menu

Worek

Wrzucane do worka warstwami. Na ogół historyjki, niektóre, dawniejsze migrowały z miejsca, które mam nadzieję także odwiedzicie, a tam mało napisane, ale dużo narysowane przeze mnie, czyli Almetynę.

Być czy nie być (seniorem)?

almetyna
Pytanie proste, odpowiedzi już nie. Z kalendarzem się nie dyskutuje.
Starzenie się jest niby nieuniknione, ale nie powinno to nas dotyczyć. Nikt seniorem być nie chce, choć każdy wie, że jeśli młodo nie umrze, to nim będzie. Stara się odroczyć moment, gdy trzeba będzie stanąć ze starością twarzą w twarz, brać się za bary z upływającym czasem. Jakże niesłuszne to obawy. Seniorzy właściwie są coraz bardziej na topie, jak napiszesz program działań na rzecz seniorów, sukces masz gwarantowany, bo to ludzie specjalnej troski. Niepełnosprawni. Jak nie ruchowo, to umysłowo. W dniu, w którym po raz pierwszy dano ci to odczuć zaczynasz się zastanawiać. Albo dostajesz chandry, albo zaczynasz się zbroić, żeby dać odpór. Lepiej dać odpór, wybierajmy tę opcję.
 
Sprawdź, które z poniższych zdań pasują do ciebie:
 
Czujesz się niezręcznie w sklepach z modnymi ciuchami.
 
Dyskretnie rozglądasz się w miejscach publicznych gdzie by tu usiąść.
 
Jesteś na emeryturze, mimo że nie pracowałeś w straży pożarnej.
 
 Ktoś ci ustępuje miejsca w tramwaju, a nie jesteś w ciąży.
 
Masz roczny bilet komunikacji miejskiej za 50 zł.
 
Patrzą na ciebie dziwnie gdy kupujesz coś z branży IT.
 
Trąbią gdy prowadzisz samochód zgodnie z ograniczeniami prędkości.
 
Wyrabiasz sobie Kartę Seniora.
 
Wzruszasz się jak nigdy dawniej na widok bobaska.
 
Zapominasz gdzie jest odłożona twoja komórka.
 
Zostajesz babcią/dziadkiem.
 
Jeśli co najmniej trzy z powyższych stwierdzeń dotyczą cię, to prawdopodobnie jesteś seniorką lub seniorem, bez względu na datę urodzenia. A dalej: pozostaje sprawdzić  jak się czujesz w tej roli i czy ją akceptujesz. Od razu widać cztery możliwe sytuacje. Czujesz się dobrze, akceptujesz; źle i akceptujesz; dobrze, ale nie akceptujesz i źle, ale nie akceptujesz. Dwie pierwsze sytuacje zostawiamy jak są, a dwie pozostałe poddajemy obróbce. Dobre i złe samopoczucie odkładamy na potem. Zastanówmy się nad akceptacją naszej senioralności. Nasz cel jest prosty (pogodzenie się z sytuacją), osiągnięcie go zawiłe. Szczerze mówiąc, jeśli nie akceptujesz swojego stanu, to zapewne dawniej też tak było. Jako dziecko chciałeś / chciałaś być osobą dorosłą, w wieku nastoletnim myślałeś / myślałaś, że jesteś, około czterdziestki poczułeś / poczułaś, że tydzień trwa jak dzień, miesiąc jak tydzień, a lata są coraz krótsze, starość za progiem. Teraz pewnie myślisz, że nic się nie da zrobić. Jeśli tak, to się rzeczywiście nie da. Jeśli masz podejście pozytywne, to do dzieła!
 
Zacznijmy od ewentualnych korzyści z bycia seniorem. Trzy minuty namysłu... ... .... ... ... ...  Już? No widzisz ile tego! Puśćmy wodze fantazji, wyobraźmy sobie jak każda z wymienionych przez ciebie korzyści przekłada się na konkretne świetne wydarzenia. Na przykład dużo wolnego czasu, co z nim robisz? Tai chi albo teatr amatorski. OK. Przeglądaj dalej swoje korzyści i poszalej. Z tego szaleństwa wyłoni się chęć, pomyślisz "A może?", stąd narodzi się plan, a realizacja planu spowoduje prawdziwą aktywność. I już nic nie stanie na przeszkodzie do akceptacji twojej senioralności.
 
Smerf Maruda powie w tym momencie, że to się nie może udać. Jak to dobrze, że nim nie jesteś. 
Swoją drogą jak to jest, że o niektórych ludziach nie myśli się jak o seniorach? Mick Jagger, Hanna Krall czy Franciszek i tylu, tylu innych, mniej lub zupełnie niesławnych, jakich na pewno znasz i codziennie mijasz.
 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • ankabieg

    "Wesołe jest życie staruszka!" - i tego się trzymajmy:)

  • almetyna

    Trzymajmy się, pod warunkiem że jesteśmy staruszkiem ;- )

  • ankabieg

    Signorów i signory - seniorów pełną gębą, widuję
    codziennie - mają po dwadzieścia lat ;)
    Fajniej być staruszkiem.:)
    Dobrego!:)

  • ilenka50

    Dużo Ci brakuje do bycia seniorką? Komentatorce chyba też:))) To jest trochę inaczej, ale dowiecie się o tym szybciej niż myślicie:)))

  • ankabieg

    Zważywszy na dane statystyczne, podobno żyjemy piękni i młodzi
    o wiele dłużej (co kłóci się trochę z moją rzeczywistością - znajomi
    odchodzą coraz szybciej), to czeka mnie opcja niedożycia z powodu
    przewlekłej młodości;))) To tak trochę żartem.:)
    Pozdrowionka dla Was, miłe Panie!:)

  • almetyna

    Ale ten czas leci!
    Miłe Panie, nie zaglądałam tu PÓŁ MIESIĄCA. PÓŁ!!! Tak twierdzi blox i mnie zawstydza, że Was tak zostawiłam bez odpowiedzi.
    Więc ślę ukłony i pozdrowienia.
    Do rychłego poczytania :-)

  • emiliaszulc

    ___________________________________________________
    TYLKO OPTYMIZM I NADZIEJA NA LEPSZE! *****
    MOJA MAMA MÓWI, ŻE ZAWSZE PO ZŁYCH
    DNIACH PRZYCHODZĄ DOBRE DNI: CAŁUJĘ...

    ___________________________________________________

  • almetyna

    Emilio, całowanie zawsze dobrze robi, mama ma zawsze rację, ale być tym seniorem czy nie być, godzić się, czy nie godzić, oto jest pytanie?
    ;-)

  • evusia123

    Nigdy bym tak nie pomyslala,nie zastanawiam sie...zyje jak chce,mimo wszystko..i z tym mi dobrze,
    pozdrawiam.

  • almetyna

    Evusiu, a co jest takie "nie do pomyślenia" w moim wpisie?
    I ja pozdrawiam :-)

    Alm.

© Worek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci